ĆWICZENIA… BEZ ĆWICZEŃ

Wydaje się to wręcz nielogiczne, ale jest możliwe. Można kierować swoimi mięśniami niejako „od wewnątrz”, włączając tylko świadomość. Bez widocznych ruchów, bez straty czasu. To wcale nie jest tak skomplikowane, jakby się wydawało. Chodzi o świadome „ustawianie” naszych mięśni przy chodzeniu, siedzeniu itd., dotyczy to także mięśni twarzy. Można np., bez żadnych widocznych grymasów, wygładzić, rozpogodzić twarz, pracując mięśniami jak gdyby pod wpływem sugestii czy raczej autosugestii. Jest to może trudne do zrozumienia i wykonania, ale warto spróbować. Zdajecie sobie już sprawę z efektu? Jeżeli nie, spróbujcie jeszcze raz, i jeszcze raz. Teraz chyba czujecie już, jak kierowane tylko waszą wolą mięśnie twarzy napinają skórę i jak gdyby unoszą ją aż do włosów. Twarz staje się pogodna, wygładzona. Brzmi to może nieco metafizycznie, ale przecież możecie wypróbować na sobie. Przekonacie się też, że po wielokrotnym powtarzaniu takie „ustawianie” mięśni stanie się odruchem, dzięki czemu utrwalimy korzystny dla naszej twarzy układ. Inaczej mówiąc, chodzi o utrzymanie mięśni w stanie pewnego napięcia, aby nić rozluźniły się, powodując obwisłość policzków, zmarszczki wokół oczu, zwiotczenie szyi. Ale niekorzystne dla kobiety zmiany, jakie pojawiają się w miarę upływu lat i małej dbałości o swój wygląd, nie ograniczają się tylko do twarzy. Czasem wystarczy jedno tylko spojrzenie, aby ocenić, że nie jest to kobieta młoda, mimo np. jej ładnej cery. Powie o tym zmieniony owal twarzy i sylwetka. Często nawet tylko chód zdradza wiek kobiety albo dodaje jej lat. A wcale tak być nie musi.

„WYGODNA” GIMNASTYKA

Nieco odmienną gimnastykę można uprawiać … leżąc w łóżku. Nie śmiejcie się. Jest to wspaniały „wynalazek” — może dla leniwych, może dla chorych, ale również dla tych, którym rano ciężko wstać z łóżka, bo snu i odpoczynku było trochę za mało. Taka gimnastyka ułatwi im start do codziennych spraw. Najlepiej ćwiczyć właśnie rano, ale można to robić leżąc chwilę w ciągu dnia albo też wieczorem. W tym czasie okno powinno być otwarte, a przed ćwiczeniami należy wykonać kilka głębokich oddechów. ćwiczenie Leżymy, pamiętając o tym, że sylwetka powinna być wyprostowana, a wszystkie mięśnie rozluźnione. Plecy i ramiona przylegają ściśle do pościeli, ręce wzdłuż tułowia. Ćwiczenie polega na jak najsilniejszym napinaniu mięśni i następnie maksymalnym ich rozluźnieniu — od stóp aż do twarzy. A więc napinamy mięśnie stóp, kolejno łydek i ud „unosząc” je jak gdyby do góry (mięśnie a nie uda) w kierunku klatki piersiowej. Trzymamy chwilę mięśnie w napięciu, a potem kolejno, począwszy od mięśni brzucha, poprzez uda, łydki i stopy — rozluźniamy je. Powtarzamy to kilkakrotnie. Ćwiczenie jest właściwie niewidoczne, a sprawdzianem, poprawnego wykonania jest to, że czujemy, iż mięśnie poruszyły się „do góry”. ćwiczenie Napinamy mięśnie stóp, łydek, ud, wciągamy brzuch, napinamy klatkę piersiową, która rozszerza się i lekko unosi, następnie napinamy mięśnie szyi i twarzy, włącznie z mięśniem czoła, wszystko „do góry”, czyli doprowadzamy napięcie mięśni aż… do włosów. Poprzez krótki moment utrzymujemy mięśnie w napięciu, a potem kolejno, począwszy od twarzy — rozluźniamy. Powtarzamy to kilkakrotnie. Ćwiczenie będzie wykonane prawidłowo wtedy, kiedy odczujemy, że sylwetka jak gdyby skurczyła się, a następnie, po rozluźnieniu — wydłużyła. Odczujemy też ciepło w mięśniach.

POMYŚLCIE O SOBIE

Dobrych rad i fachowych wskazówek, dotyczących zachowania młodości, zdrowia i urody jest wiele. Jednak często, gdy je poznamy, rezygnujemy z ich stosowania, gdyż wydaje nam się, że nie mamy na to ani czasu, ani spokoju. I tak zabiegane, zapracowane panie domu — kobiety na dwóch etatach — szybko zaczynają się zaniedbywać. Wprawdzie jeszcze pamiętają o ubraniu (żeby jakoś wyglądać między ludźmi), o makijażu, czasem o manicure, znacznie rzadziej o pedicure, ale na regularne zabiegi kosmetyczne czy troskę o sylwetkę nie zna dują miejsca w wypełnionym obowiązkami dniu. A przecier sprawy te nie muszą zabierać aż tak wiele czasu. ’Brtk nam po prostu pewnej wiedzy, dotyczącej tej dziedziny życia czy umiejętności, dlatego z góry przyjmujemy postawę negatywną. Trzeba coś niecoś wiedzieć na temat odpoczynku, regeneracji sił, relaksu; jest to niezbędne, a’>y, mówiąc wprost, nie poddać się życiu. Ale przed > wszystkim chodzi o przeświadczenie, że damy sobie rad że jest to jak najbardziej osiągalne. Pełnym odpoczynkiem i wytchnieniem po pracy, po trudnych przeżyciach dnia jest, oczywiście, dostatecznie długi sen w wygodnym łóżku, w dobrze przewietrzonym pokoju. Ale ni; zbędne są też krótkie przerwy, mały relaks, oderwanie się, nawet na bardzo krótko od codziennego kołowrotka spraw, przerwanie męczącego czy nużącego zajęcia. Taka chwila wytchnienia, różnie pojmowana i różnie spędzana, musi dać odprężenie zarówno mięśniom jak i systemowi nerwowemu. Musicie jednak, planując zajęcia na każdy dzień (bo chyba, chociaż szkicowo, planujecie) wstawić do planu malutki punkt: pamiętać o sobie! I może powoli nauczycie się zapełniać go treścią różnych drobnych zabiegów, które z czasem staną się nawykiem, odruchem, jakże nieocenionym dla zdrowia i urody. Może pomocne staną się zamieszczone poniżej propozycje, przeznaczone właśnie dla kobiet, których dzień jest wypełniony zajęciami. Trudno zalecać np. gimnastykę poranną przy radiu kobiecie, która i tak wstawszy wcześniej niż wszyscy, dosłownie w biegu musi wykonywać rozliczne czynności, popędzana przez zegarek. Ale są też inne formy ćwiczeń gimnastycznych, które można wykonywać, dosłownie — mimochodem, a także w trakcie innych czynności.

ĆWICZENIA IZOMETRYCZNE

Gimnastyka izometryczna polega — najprościej mówiąc — na ćwiczeniu mięśni (napinaniu i rozluźnianiu) zupełnie mimochodem. Jest to pewien system treningu fizycznego, nie absorbujący, nie wymagający Czasu ani specjalnych warunków do ćwiczeń. Można je wykonywać wszędzie, w sposób dla nikogo niezauważalny — zarówno w domu, jak w biurze czy nawet w tramwaju. Nie ma też żadnych przeciwwskazań, jeżeli chodzi o płeć czy wiek. A rodzaje ćwiczeń można ustalić samemu. Poniższe opisy to tylko przykłady. Sami przekonacie się, że może ich być bardzo wiele, kiedy tylko uświadomicie sobie zasadę ich wykonywania. Polega ona np. na tym, żeby uciskać ręką jakiś nieruchomy przedmiot, napinając mocno mięśnie przez 6 sekund (licząc wolno do sześciu) i następnie rozluźniać je. Jeżeli wykonamy w ciągu dnia 30 takich ćwiczeń, to na pewno poruszymy wszystkie mięśnie, a „stracimy” tylko łącznie 90 sekund, czyli półtorej minuty. Tyle czasu każdy chyba znajdzie. Przestrzegać trzeba tylko jednego zalecenia: aby każde ćwiczenie wykonywane było przy maksymalnym nakładzie siły. Zacząć można jeszcze w łóżku. Głowę wciskać przez sześć sekund w poduszkę, a następnie rozluźnić mięśnie. Jest to świetne ćwiczenie na „rozruszanie” sztywnego karku. Inne ćwiczenie: leżąc złożyć dłonie nad klatką piersiową i — unosząc lekko łokcie — ściskać dłonie z całej siły. Albo: naciskać stopą prawej nogi na podbicie lewej i odwrotnie. Po kilkusekundowym napięciu, rozluźnić mięśnie. Idąc do łazienki czy kuchni, należy zatrzymać się na chwilę w drzwiach i obiema, rozstawionymi w bok na wysokości ramion, rękami oprzeć się o futryny, jakby odpychając je z całej siły od siebie, wytrzymać 6 sekund, rozluźnić mięśnie, ćwiczenie powtórzyć. Podobne ćwiczenie — to odpychanie się rękami od futryny górnej.

Ciasto kruche

25 dag mąki, 12,5 dag tłuszczu, p6ł szklanki cukru, 2 iółt- ka, 1 łyżka śmietany (lub jeszcze jedno żółtko), szczypta soli, zapach.
Mąkę z tłuszczem (wychłodzonym) i cukrem siekać nożem (albo dwoma nożami) do chwili połączenia się składników, dc-dać żółtka i ewentualnie śmietanę i siekać dalej, aż do wytworzenia się ciasta, pod koniec lekko zagniatając je nożem (ręką’lepiej nie dotykać, ewentualnie tylko na końcu szybko zlepić w całość). Gotowe ciasto schłodzić, a następnie wyrabiać dowolne ciasta. Kruche ciasto można też sporządzać bez dodatku cukru, używa się je wtedy do wypieku paluszków czy innych dodatków do zup.
Ciasto półfrancuskie (krucho-drożdżowe) Jest kilka przepisów na sporządzanie ciasta tego rodzaju, ale poniższy jest bardzo łatwy do wykonania i uznany za doskonały. 3 szklanki mąki, 30 dag margaryny lub masła, 2 żółtka, 4 łyżki śmietany, 5 dag drożdży. Połączyć składniki, siekając je (jak przy cieście kruchym) razem z rozkruszonymi drobno drożdżami. Na końcu lekko zagnieść, wstawić na godzinę do lodówki, a następnie wałkować i wycinać ciasteczka, smarować je białkiem, posypać grubym cukrem i posiekanymi orzechami. Upiec. Można też formować rogaliki, tak jak z ciasta francuskiego. To ciasto można również sporządzić w wersji słonej. Ciasto półkrućhe Różni się od ciasta kruchego mniejszym dodatkiem tłuszczu, a także tym, że stosuje się środek spulchniający w postaci proszku do pieczenia. Używa się je również do wyrobu drobnych ciastek, a także na placki z owocami itd. 50 dag mąki, 15 dag tłuszczu, 15 dag cukru, 2 jaja, ok. pół szklanki śmietany, proszek do pieczenia. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, posiekać, dodać jaja utarte z cukrem i śmietanę, siekać dalej, aż do złączenia składników, na końcu krótko zagnieść. Schłodzić. Ciasto półkruche może być również przygotowane bez cukru (na słono) i używane na różnego typu paszteciki.

Ciasto drożdżowe

Nazwa ta obejmuje wiele gatunków ciast, w których środkiem spulchniającym są drożdże, od zwykłych niesłod- kich bułek począwszy na luksusowych babach skończywszy. O różnicy między nimi decyduje głównie liczba i jakość składników (jaj, tłuszczu, cukru) oraz dodatków. Niemniej muszą być zachowane podstawowe proporcje oraz technika wykonania ciasta. Oto typowe, raczej skromne, ciasto drożdżowe. 1 kg mąki, 10 dag drożdży, 5 jaj, 20 dag tłuszczu, 30 dag cukru, ok. 2 szklanek mleka, szczypta soli, zapach. Można dodać więcej jaj (używać raczej żółtek), tłuszczu oraz cukru, ale należy wtedy zwiększyć ilość drożdży, bo inaczej ciasto będzie słabo rosło. Sporządzenie ciasta jest właściwie proste, jednak zajmuje trochę czasu. Najpierw należy nastawić drożdże do wyrośnięcia, rozkruszając je i mieszając z 2 łyżeczkami cukru i niewielką ilością ciepłego mleka. Gdy po 10 minutach wyrosną, należy je wlać do przygotowanej w misce mąki, dodać jaja (3 żółtka i 2 całe jaja, a ubitą z trzech białek pianę dodać pod koniec wyrabiania ciasta), mleko i cukier, posolić i wyrabiać. Najlepiej za pomocą elektrycznego robota albo dużą łyżką drewnianą (niektóre panie potrafią tylko ręką), w dalszej fazie dodać rozgrzany tłuszcz, zapachy, pianę z białek i — jeżeli przewidziane — rodzynki czy inne bakalie. Ciasto jest gotowe, jeżeli odstaje od łyżki (czy ręki). Wtedy należy je nakryć czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Kiedy podwoi swoją objętość, wykładać do wysmarowanych tłuszczem foremek (do połowy ich wysokości), względnie formować małe bułeczki czy nadziewane rogaliki albo też wałkować i sporządzać strucle z dowolną masą. Tak przygotowane w formach ciasto musi jeszcze trochę podrosnąć i wtedy wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180°C.

Mrożonki

Zarówno mięsne, rybne, owocowe, warzywne, jak i garmażeryjne stanowią doskonałą formę zapasów, z których można szybko sporządzać urozmaicone i pełnowartościowe posiłki. Kupując mrożonkę, należy sprawdzić, czy nie była wcześniej rozmrożona i zamrożona powtórnie; takiej nie kupujemy. Poznać to można łatwo, jeżeli są ślady wycieku soków czy zlepienia. Po przyniesieniu do domu, natychmiast włożyć mrożonkę do zamrażalnika. Rozmrażać należy powoli, najlepiej w dolnej części lodówki. Warzywa mrożone, knedle czy pierożki wrzucamy od razu do gotującej się wody. Mięso i ryby rozmraża się powoli, a owoce przed rozmrożeniem należy polać syropem lub posypać cukrem, wtedy zachowają jędrniejszą konsystencję, a także witaminę C (nie utleni się). Przesolone potrawy Można je uratować, wkładając kilka plasterków surowych ziemniaków lub przypieczoną kromkę chleba i krótko pogotować. Można też dodać odrobinę cukru, co zneutralizuje smak. Do zbyt słonego sosu dodać trochę mleka. Przypalone potrawyGarnek z przypaloną potrawą wstawić natychmiast do miski z zimną wodą, a potrawę przełożyć do czystego garnka, nie wydrapując warstwy, która przylgnęła do dna. Jeżeli przypaliło się mięso, należy skroić miejsca przypalone i dusić dalej, dodając wody, tłuszczu i nieco odpowiednich przypraw. Przypalone ziemniaki i warzywa „ratuje” dodanie odrobiny ziół przyprawowych i świeżego masła, oczywiście po przełożeniu do nowego naczynia. Przypalone mleko można użyć do sporządzenia budyniu karmelowego lub czekoladowego, dodając szczyptę cynamonu. Rodzynki Aby nie opadały na dno ciasta, należy „opudrować” mąką, nieco ją wcierając, dotyczy to także i innych bakalii.

Mleko

Zawiera wszystkie niezbędne dla organizmu składniki. Dorosły człowiek powinien pić pół litra mleka dziennie (w różnej postaci). Poza właściwościami odżywczymi mleko działa odtruwająco, dlatego zalecane jest palaczom, piją go również obowiązkowo drukarze. Należy pić mleko przegotowane. Najlepiej gotować w specjalnym garnku o podwójnych ściankach, oddzielonych warstwą wody, wtedy nie przypali się ani nie wykipi, a gwizdek zasygnalizuje moment zagotowania. Jeżeli gotujemy w zwykłym garnku, musi być przeznaczony tylko do mleka, aby nie nasiąkał innymi zapachami. Jeżeli położymy na dnie garnka mały porcelanowy krążek tzw. „kipichron”, mleko nie Wykipi. Również zabezpiecza przed wykipieniem posmarowanie wewnętrznej ścianki garnka (5 cm ponad powierzchnią mleka) masłem: gotujące się mleko, zatrzyma się na linii masła. Zanim wiejemy mleko do garnka, należy przepłukać go zimną wodą, wtedy mleko nie przypali się. Po przegotowaniu należy mleko schłodzić i przechowywać nakryte w lodówce. Mleko szybciej się zsiądzie, jeżeli do jeszcze słodkiego dodamy kilka łyżeczek zsiadłego albo kefiru czy jogurtu.

Koncentraty

Najpopularniejsze są kostki rosołowe czy przyprawowe, a także zupy i sosy. Gotując zupę z torebki, należy ją przyprawić, a przede wszystkim wzbogacić dodatkiem śmietany czy zielonej pietruszki. Podobnie sosy. Kostki lodowe Sporządzamy je z gotowanej i ochłodzonej wody rozlanej do specjalnych foremek, umieszczonych w zamra- żalniku. Takie kostki mogą być użyte nie tylko do chłodzenia napojów, ale i do ich uatrakcyjniania. Mianowicie można zamrażać zieloną posiekaną pietruszkę, wkładając ją do foremek z wodą. Kiedy woda zamarznie, wybieramy kostki „nadziewane” pietruszką, przekładamy do torebki foliowej i utykamy gdzieś w zamrażalniku, używając .w miarę potrzeby, dodając do zupy zamiast siekanej pietruszki taką zieloną kostkę. A w pojemnikach czy foremkach zamrażamy inne kostki lodowe. Np. wkładając do napełnionych gotowaną zimną wodą foremek świeżą wiśnię z kawałkiem ogonka, truskawkę albo też owoce wyjęte z konfitur. Po zamrożeniu również przekładamy do foliowej torebki (żeby nie zajmowały miejsca w pojemniku) i używamy do koktajlu czy innych napojów. Masło Chodzi tu o wykorzystanie masła do dekoracji. Masło należy utrzeć, dodać drobno posiekaną natkę lub koperek, doprawić solą, pieprzem (ewentualnie papryką) i sokiem z cytryny lub kwaskiem, następnie uformować wałeczek o średnicy 2 cm i silnie go schłodzić w lodówce (musi stwardnieć). Podając potrawę na półmisku czy talerzu — głównie rybę z wody, kotlety rybne, sznycle itp. — kładziemy na każdej gorącej porcji ukrojony z wałeczka krążek masła. Taki maślany wałeczek można też przechowywać w 2amrażalniku, owinięty w folię.

Kluski

To właściwie potrawa tak prosta, że każda gospodyni potrafi je zrobić, a w najgorszym razie kupi gotowe. Niemniej chcemy dorzucić kilka praktycznych informacji. Przede wsżystkim nazwa ta obejmuje niezmiernie bogatą „kluskową rodzinę” — od lanego ciasta do makaronu oraz tzw. pierogów leniwych czy kopytek. Dobierając odpowiednio proporcje mąki, jaja i ewentualnie wody, można zrobić lane ciasto w postaci rozdrobnionych, delikatnych kluseczek, prawie pianki, a nieco gęściejsze ciasto można wylewać na wrzący płyn (rosół, mleko) lub wydzielać łyżeczką (umoczoną za każdym razem w gotującym się płynie) odpowiedniej wielkości kluseczki. Przy dużej wprawie można ugotować piękny makaron z lanego ciasta (trzeba dokładnie dobrać gęstość, próbując, czy  ciasto nie rozlewa się we wrzącym płynie). Gotując taki makaron, należy wlać rosół do dość szerokiego, niskiego garnka i wlewać- ciasto cienkim strumieniem, właściwie w jedno miejsce, wprawiając równocześnie łyżką płyn w ruch wirowy, co powoduje rozciąganie się gotującego, a więc twardniejącego ciasta. Zarówno do ciasta lanego, jak i nieco gęściejszego czy tzw. klusek kładzionych można wmieszać różne dodatki, np. zieloną pietruszkę, drobno, posiekane gotowane grzybki, ugotowany, dobrze odciśnięty i posiekany szpinak, sproszkowaną paprykę czy przyprawy ziołowe. Takie kluski bardzo urozmaicają zupy. Również, doskonałe są kluski z tartej bułki. Pół szklanki (6 łyżek) bułki tartej, 1 jajko, 1 łyżkę margaryny i sól dokładnie wymieszać (jeżeli masa jest zbyt gęsta, dodać odrobinę wody) i odstawić na 15 minut. Następnie formować w dłoniach małe kulki albo nabierać łyżeczką niewielkie kluski i wrzucać na osoloną wodę, chwilę gotować. Podawać do zup albo do dań mięsnych. Do takich klusek można też wmieszać różne dodatki.